Z wizytą u dietetyka: wywiad ze zwierzęcą dietetyczką Agnieszką Cholewiak-Góralczyk

Z wizytą u dietetyka: wywiad ze zwierzęcą dietetyczką Agnieszką Cholewiak-Góralczyk

Jak przebiega pierwsza wizyta u kociego dietetyka? Jakie badania powinno się wykonać? O kociej dietetyce, badaniach i miłości do kotów rozmawiałam ze zwierzęcą dietetyczką Agnieszką Cholewiak-Góralczyk.

Kilka słów o moim rozmówcy

Zdjęcie autorstwa Fotografia Monika Małek.

Agnieszka Cholewiak-Góralczyk jest założycielką Surowe Kotki i Psy oraz zwierzęcą dietetyczką, czyli jest specjalistką od żywienia psów i kotów.

Agnieszka jest również autorką książki “Nie dla psa (i kota) kiełbasa, czyli jak zdrowo karmić swojego zwierzaka”, a na co dzień możesz ją spotkać w przychodni weterynaryjnej SpecVet, gdzie przyjmuje zwierzęcych pacjentów.

Kocie pogawędki

Joanna z Apollo Fluffy Cat: Jak to się stało, że zdecydowałaś się zająć dietetyką?

Agnieszka z Surowe Kotki: Wszystko zaczęło się od… kota! Skoro zostałam kocią opiekunką to chciałam od początku robić wszystko jak najlepiej, a wiadomo że zdrowe żywienie to podstawa! Tylko czym to zdrowe żywienie jest? Internet i media pełne są poleceń karm dla naszych zwierzaków. Daj mokre, daj suche, marketówki najlepsze, marketówki złe! Dla mnie od początku podstawą było to, że kot to zwierzę mięsożerne więc nie ma mowy, że będę karmić go karmami zawierającymi węglowodany.

Skąd wziął się pomysł na Surowe Kotki i Psy?

Czytanie składów karm to podstawa, a jeśli ktoś szuka czegoś więcej i chce dawać zwierzęciu świeże i nieprzetworzone jedzenie to polecam dietę BARF, na której jest całe moje kocie stado. Stąd nazwa: Surowe Kotki i Psy – mam zwierzęta na diecie surowej, a moimi pacjentami są zarówno koty jak i psy. Logo Surowych to moje cztery futra: Anadi, Antonio, Anakin i Julka! Surowe wzięły się więc z potrzeby dzielenia się wiedzą z opiekunami zwierząt. Dla dobra zwierzaków, bo to jest w tym wszystkim najważniejsze. Gdy jestem bardzo zmęczona i zniechęcona to patrzę na swoje koty i myślę o tych wszystkich innych zwierzakach do których jeszcze trzeba dotrzeć z wiedzą o prawidłowym żywieniu. Robię to wszystko dla nich i to dla nich zdecydowałam się zajmować zawodowo dietetyką, mimo tego że miałam dobrze ustabilizowaną sytuację zawodową i finansową w zupełnie innej branży. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji 🙂 

Jak przebiega pierwsza wizyta u kociego dietetyka?

Pierwsza wizyta to rozmowa o naszym pacjencie oraz o możliwościach opiekuna. Musimy się poznać! Czy opiekun będzie chciał przygotowywać posiłki samodzielnie w domu czy nie wchodzi to w grę? Co lubi zwierzę? Jaki jest jego stan zdrowia? Na co jest uczulone?

Jakie badania powinien mieć wykonane kot przed pierwszą wizytą?

Z badań podstawa to krew: morfologia, biochemia (nerki, wątroba) i jonogram – wapń, fosfor, sód, potas, chlorki, magnez. Ważne jest również badanie moczu! Jeśli zwierzę choruje – cała karta leczenia i dodatkowe badania zależnie od stanu zwierzęcia. Do tego dokładny wywiad dietetyczny, ocena kondycji fizycznej, masy ciała, zważenie zwierzęcia. Nic strasznego się nie dzieje na takiej wizycie – nie ma się czego bać!

Czy tworzysz diety tylko dla chorych kotów?

Nie. Zajmuje się także psami i zdrowymi zwierzętami. Zwierząt zdrowych jest niewiele ale zdarza się ich coraz więcej. Rośnie świadomość jak ważne jest prawidłowe żywienie; wiele osób nie ma czasu zgłębiać tematu i wtedy wolą zgłosić się do mnie.

Czy układasz też diety, które bazują na mokrych karmach komercyjnych?

Tak. Nie każdy opiekun może pozwolić sobie na przygotowanie posiłków dla pupila samodzielnie. Na szczęście na rynku znajdziemy przyzwoite pozycje na bazie których możemy opierać kocią dietę. Do tego dobieramy odpowiednią suplementację, ewentualne przysmaki. Omawiamy jak często podawać posiłki, na co zwracać uwagę.

Dziękuję za inspirującą historię i odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Teraz wiem wszystko czego potrzebuję, aby po raz pierwszy skorzystać z usług zwierzęcego dietetyka i czego się po takiej wizycie spodziewać. Nie mogę się już doczekać, gdy w moje ręce wpadnie zamówiona i wyczekiwana od kilkunastu tygodni książka “Nie dla psa (i kota) kiełbasa, czyli jak zdrowo karmić swojego zwierzaka” której premiera jest już tuż tuż, bo 30 września.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót do góry