Święta i Sylwester z kotem: wywiad z Małgorzatą Biegańską-Hendryk

Święta i Sylwester z kotem: wywiad z Małgorzatą Biegańską-Hendryk

Dla ludzi Święta i Sylwester to czas spotkań z bliskimi, uroczystych kolacji, rodzinnych wyjazdów i szampańskiej zabawy. Co na to koty? Jak zadbać o komfort i bezpieczeństwo naszych kotów podczas Świąt i Sylwestra? Jak przygotować się na przybycie gości do naszego domu? Co zrobić z kotem, jeśli w Święta wyjeżdżamy z domu? O czym należy pamiętać przed Sylwestrem? O bezpiecznych Świętach i Sylwestrze z kotem rozmawiałam z Małgorzatą Biegańską-Hendryk.

Kocie Święta i Sylwester

Zapytałam obserwujących naszego Instagrama @apollo.fluffy.cat jak w tym roku spędzają Święta i Sylwester z kotem. Z ankiety wynika że w tym roku prawie 40% kocich opiekunów spędzi okres świąteczny inaczej niż zwykle.

Święta i Sylwester to wyjątkowy okres, ale niestety w przypadku kotów ta wyjątkowość niesie za sobą wiele zagrożeń i stresów. Koty uwielbiają rutynę, a Święta to czas, kiedy cały dom wywraca się do góry nogami. Ludzie stają się bardzo zabiegani, a potem pojawia się kolorowa choinka 🎄 której kot nie może dotykać, a tak bardzo kusi migającymi światełkami i wiszącymi dekoracjami. Nagle w domu pojawiają się goście, którzy chcą dotykać i przytulać kociaka lub pojawia się problem konieczności podróży z kotem do obcego mu miejsca. A na koniec wisienka na torcie czyli okres noworoczny i szampański Sylwester, który niesie ze sobą prawdziwy koci koszmar – wybuchy petard i huki fajerwerków.

Postanowiłam porozmawiać z Małgorzatą Biegańską-Hendryk, aby dowiedzieć się jak prawidłowo zadbać o bezpieczeństwo podczas Świąt i Sylwestra z kotem.

Kilka słów o moim rozmówcy

Małgorzata Biegańska-Hendryk jest technikiem weterynarii, behawiorystką zwierząt towarzyszących i zoodietetyczką kotów, która od blisko 15 lat pracuje na rzecz tego by kotom w naszych domach żyło się lepiej. Autorka książek i artykułów branżowych, projektów edukacyjnych dla dzieci i dorosłych, opiekunka merytoryczna „kocich studiów” w Wyższej Szkole Europejskiej w Krakowie. Prowadzi blog, na którym doradza kocim Opiekunom jak właściwie dbać o ich zwierzaki. Prywatnie dzieli życie z czterema wspaniałymi kocimi znajdami: Stefanem, Bunią, Kiwi i Opkiem.

Więcej informacji na temat działalności pani Małgorzaty znajdziesz na:

Kocie pogawędki

Joanna z Apollo Fluffy Cat: Święta są coraz bliżej i coraz więcej osób zaczyna dekorować swoje domy. Ozdoby świąteczne, choć piękne, mogą być dla naszych kotów sporym zagrożeniem. Wiem, że popularna gwiazda betlejemska (zwana też poinsecją) jest niezwykle trująca dla kotów. Niebezpieczne są również włosy anielskie, które są często wieszane na choinkach. Jakie inne niebezpieczeństwa czyhają wśród ozdób świątecznych? Czy konieczna jest całkowita rezygnacja z choinki?

Małgorzata Biegańska-Hendryk: Jeśli chodzi o rośliny, to na pewno warto zwrócić też uwagę na jemiołę – a szczególnie na atrakcyjne dla kota, kuliste owoce, które także są silnie toksyczne. Problemem może być również żywa choinka – niektóre koty z upodobaniem obgryzają z niej igły, które same w sobie mogą podrażniać przewód pokarmowy. Do tego dość szeroka grupa kotów wykazuje reakcję alergiczną w zetknięciu z jodłą. 

Inne, dość oczywiste zagrożenie, to szklane bombki, które mogą się stłuc i poranić zwierzaka. Dlatego moja domowa choinka od lat ma ozdoby plastikowe lub naturalne – takie jak szyszki czy suszone owoce. One są bezpieczne i ciekawskiemu zwierzakowi krzywdy nie zrobią. 

Tym, co może zaskoczyć niektórych opiekunów jest z kolei zagrożenie wynikające z obecności lampek choinkowych. Niektóre zwierzaki, szczególnie młode, potrafią nie tylko przegryźć kable z oświetlenia, ale nawet rozgryzać same żarówki (takich atrakcji dostarczył mi wiele lat temu mój Stefan podczas naszych pierwszych świąt). Dlatego zawsze trzeba zachować czujność i obserwować zwierzaka by zareagować w odpowiednim momencie, nie dopuszczając do powstania tragedii.

Czyli jednak nie trzeba całkowicie zrezygnować z choinki 🎄 Jestem fanką choinek ozdobionych suszonymi naturalnymi dekoracjami, bo oprócz tego, że są piękne, są bardziej ekologiczne. Cieszę się, że są też bezpieczniejsze dla kotów 🙂

Kolejnym problemem związanym z kocimi Świętami i sylwestrowymi domówkami są goście. Jak możemy przygotować się na przybycie gości do naszego domu? Co trzeba zrobić, aby zapewnić kotu poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy nie jest duszą towarzystwa?

Nasze podejście zawsze musi być uzależnione od charakteru i potrzeb zwierzaka. Gdy mamy kota lękowego lub po prostu nielubiącego obcych osób, najlepiej przygotować mu osobne pomieszczenie, w którym, zawczasu, zgromadzimy wszystkie niezbędne zasoby: jedzenie, wodę, kuwetę, podręczny drapak, ulubiony kocyk czy budkę oraz kilka zabawek. Można też kilka dni wcześniej wpiąć do kontaktu dyfuzor z wyciszającymi feromonami, które pomogą wprawić kota w stan relaksu.

Dalsza część postępowania zależy od kocich upodobań. Jeśli kot nie wykazuje chęci opuszczenia pomieszczenia – nie należy go stamtąd wyciągać wbrew jego woli. Dobrze jednak co jakiś czas zajrzeć do niego na chwilę, pobawić się, pogłaskać, wspólnie posiedzieć przez kwadrans, o ile zwierzak jest tym zainteresowany. Ważne jednak, by do pomieszczenia wchodził tylko opiekun lub inna osoba, którą kot zna i lubi. Żadnych obcych ludzi, bo to może naruszyć poczucie bezpieczeństwa. Koci pokój to taki niezakłócalny azyl, w którym zwierzak ma czuć się dobrze i bezpiecznie.

Część gości, zwłaszcza dzieci, chcą pogłaskać kota lub nawet go podnieść. Czy są jakieś zasady postępowania z kotem, których powinni przestrzegać nasi goście aby kot czuł się komfortowo?

Zdecydowanie tak i można je zamknąć w dwóch stwierdzeniach: „Nic na siłę” oraz „Kot decyduje o wszystkim”. Jeśli więc zwierzak nie jest zainteresowany kontaktem nie wolno go do niego zmuszać goniąc, przytrzymując, czy wyciągając z kryjówki, by wystawić go na kontakt z dzieckiem czy innym gościem. To kot musi sam przyjść, obwąchać nowego człowieka i zdecydować czy chce bliższego kontaktu (np. dotyku), czy też nie. Kocie zdanie należy w tej kwestii uszanować, bo zwierzak ma do niego pełne i niezbywalne prawo. W końcu jest u siebie, a goście powinni przestrzegać zasad.

Gdy ktoś mnie pyta jak kulturalnie przywitać się z kotem, przytaczam zawsze historię o „magicznym palcu”. Aby być przez zwierzaka uznanym za dobrze wychowanego należy zejść do poziomu kociej głowy (np. kucnąć przy ziemi), zwinąć dłoń w pięść, wyciągnąć w przód palec wskazujący i skierować go delikatnie w kierunku kota. W takie sytuacji kot powinien zdecydować czy ma ochotę poznać nasz zapach, czy też nie. Jeśli podejdzie i obwącha palec, czekamy na jego ruch. Gdy się otrze – jest to przyzwolenie do dalszego kontaktu. Jeżeli się wycofa, my także nie mamy tu czego szukać. Najlepiej więc spokojnie się oddalić i poczekać na kolejną okazję.

Większość kotów nie lubi podnoszenia – jest to atawizm, związany z tym, że kot w naturze jest drapieżnikiem, ale też ofiarą, na którą polują większe zwierzęta, które w chwili ataku podrywają go z ziemi. Dlatego dla wielu kocich domowników utrata kontaktu łap z podłożem to sytuacja skrajnie stresująca. Jeśli więc nie mamy do czynienia z kotem, który lubi noszenie na rękach, podnoszenie go przez obce osoby jest kategorycznie zabronione. Jeśli jest to dla kogoś trudne do zrozumienia zawsze doradzam Opiekunom, by w takim przypadku ostrzegali, że kot może boleśnie pogryźć i podrapać (co zresztą nie jest wykluczone w niekomfortowej dla niego sytuacji). Czasami dopiero taka groźba jest w stanie ostudzić cudze zapędy. Pamiętajmy, że kot to nie pluszowa zabawka – jego dobrostan musi być zachowany niezależnie od tego czy są Święta czy nie. 

Wiadomo, że goście często chcą „rozpieszczać” kota i podają mu pod stołem różne resztki świątecznego jedzenia. Jakie to niesie zagrożenia?

Kot to mięsożerca i surojad o dość delikatnym przewodzie pokarmowym. Wiele rzeczy zdatnych do jedzenia dla nas jemu zwyczajnie szkodzi. Takie sztandarowe przykłady to wszystkie rośliny cebulowe (wywołujące uszkodzenia wątroby), kakao i gorzka czekolada (zaburzające pracę układu oddechowego oraz rytm serca), rodzynki i winogrona (silnie trujące) czy też ksylitol (którego spożycie może doprowadzić do śmierci zwierzaka). Dlatego dokarmianie kota czymkolwiek, co pochodzi z ludzkiego stołu (czy to w okresie świątecznym, czy na co dzień) jest niedopuszczalne! 

Jeśli chcemy rozpieścić naszego futrzaka kulinarnie, zaopatrzmy się wcześniej w dobre jakościowo, zdrowe przysmaki – suszone lub liofilizowane, składające się w 100% z mięsa, bez sztucznych dodatków, aromatów, cukrów, zbóż, pochodnych mleka i zbędnych wypełniaczy. Taką przekąskę nasz kot doceni zdecydowanie bardziej, niż szkodliwego dla siebie smażonego karpia czy bitą śmietanę z tortu.

O tak, nie ma lepszego sposobu na dogadzanie kotu niż zdrowy mięsny przysmak;) Nawet ostatnio pisałam na blogu o tym, jak przygotować zdrowe przysmaki z suszonego mięsa w domu.

Wiem, że wielu czytelników i fanów moich social media wyjeżdża na Święta. Co w takim przypadku zrobić z kotem? Czy lepiej zostawić go w naszym domu z opiekunem (petsitterem), zostawić w hoteliku dla zwierząt czy zabrać go ze sobą?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że kot potrzebuje dużo czasu do właściwego zaaklimatyzowania się w nowym miejscu – średnio zajmuje mu to od 4 do 8 tygodni, bo tyle trwa zbudowanie właściwej identyfikacyjnej bazy zapachowej w nowym miejscu. Wyjątkiem są tutaj koty, które podróżują regularnie ze swoimi ludźmi, gdyż one działają według zasady „Nie ważne GDZIE, ważne Z KIM” i obecność Opiekuna staje się gwarantem bezpieczeństwa.

Jeśli jednak nie mamy kociego globtrotera, to  zdecydowanie lepiej zostawić go w domu, pod opieką kogoś z rodziny, zaprzyjaźnionej osoby lub profesjonalnego petsittera (W takim wypadku koniecznie pamiętajmy o zawarciu umowy na opiekę nad zwierzakiem!). Jeśli kot może zostać w domu będzie w swoim znanym, stabilnym środowisku, w którym zmieni się wyłącznie osoba sprawująca opiekę – cała reszta będzie jednak swojska i z całym zmieszaniem łatwiej będzie można sobie poradzić. Każda inna sytuacja niesie ze sobą ryzyko zwiększonego stresu.

Jeśli chodzi o kwestię hoteli dla zwierząt to przy kotach jest to zwykle również ryzykowne rozwiązanie – głównie ze względu na wspomniany wyżej długi okres adaptacyjny. Jeśli jednak nie ma innej możliwości i kot musi trafić do hotelu, koniecznie wcześniej należy odwiedzić to miejsce, dokładnie sprawdzić panujące tam warunki, dopytać o wszelkie procedury (np. dobre hotele wymagają aktualnych szczepień i odrobaczań oraz negatywnych wyników na choroby wirusowe od swoich kocich gości) i dopiero z taką wiedzą podejmować decyzję o pozostawieniu tam kota na czas świąteczny, lub też nie. 

Wydaje mi się, że problem może być jeszcze poważniejszy, jeśli odwiedzimy kogoś, kto ma zwierzaki, które nigdy nie miały kontaktu z naszym kotem. Czy socjalizacja pupili w trakcie Świąt jest dobrym pomysłem? Czy nie lepiej przeprowadzić ją wcześniej?

Najlepiej w ogóle tego nie robić. Socjalizacja obcych sobie kotów trwa bowiem zwykle tyle samo, co „oswajanie” nowej przestrzeni – a więc 4-8 tygodni w dobrych warunkach, a kilka miesięcy w gorszych. Jest to długotrwały, powolny proces, podzielony na etapy, którego w okresie świątecznym nie ma zwykle nawet sensu zaczynać. Koty to nie psy, spotykające się na spacerach każdego dna z nowymi kolegami – to zwierzęta społecznie nieufne i bardzo wolno budujące relacje. Wyjazd w obce miejsce i na dodatek kontakt z obcym zwierzakiem to więc dla nich stres podwójny.

Jeżeli nie mamy wyboru i musimy zabrać kota do domu z innymi zwierzętami najlepiej poprosić gospodarzy, by na tydzień wcześniej wyłączyli w dostępności pokój, w którym mamy pomieszkiwać razem z naszym pupilem. Dobrze też go intensywnie wyczyścić (np. z użyciem myjki parowej) by osłabić zapachy zwierzęcych domowników. Kot w takiej przestrzeni powinien mieć zapewnione wszystkie zasoby i komfort oraz spokój (podobnie jak w przypadku opisanego wyżej najazdu gości na nasz dom). Nie można go też zaniedbywać społecznie, dlatego w świątecznym grafiku koniecznie należy znaleźć czas na spędzanie czasu z kocim towarzyszem. 

Koniec okresu świątecznego to nie koniec stresujących sytuacji dla kotów. Zaraz po Świętach zaczyna się okres noworoczny, czyli głośne imprezy, huki petard i fajerwerków.

Fobie dźwiękowe występują nie tylko u zwierząt, ale także u ludzi, dlatego coraz częściej zamiast pokazów fajerwerków i organizuje się pokazy laserowe. Niestety, wśród ludzi jest wielu fanów wybuchów i fajerwerków, więc często organizują „pokazy” we własnym zakresie.

Jak możemy pomóc kotom przetrwać okres noworoczny? Czy to prawda, że kot bardziej przeżyje wybuchy fajerwerków jeśli zostanie sam w domu (podczas gdy ludzie udadzą się na imprezę)?

Z tym „przeżywaniem” przez koty sylwestrowej nocy jest bardzo różnie. Niektóre czują się lepiej gdy jest przy nich Opiekun, inne same z siebie wybiorą samotność i izolację. I znowu – tak jak w opisanych wyżej przypadkach – naszą rolą jest podążać za kocimi potrzebami.

Jest jednak taka ogólna lista rzeczy, o które można zadbać przed Sylwestrem:
– zapewnij kotu kryjówkę, którą lubi (wnętrze szafy, przestrzeń pod łóżkiem, uchylone drzwi do łazienki – nawet, jeśli na co dzień tam nie wchodzi), 
– zamknij i zasłoń okna ok. 23.00 żeby zwierzaka nie niepokoiły błyski i wystrzały, 
– puść wcześniej radio lub spokojną muzykę, aby nieco tłumiła dźwięki wystrzałów zza okna (są nawet specjalne, relaksujące utwory dla kotów, dostępne za darmo na YouTubie),  
– nakarm kota wcześniej niż zwykle – zaproponuj mu kolację ok. 18.00-19.00 by potem stres nie pozbawił go apetytu – zawsze lepiej znosić ciężkie chwile bez burczenia w żołądku,  
– jeśli kot się schowa – nie wyciągaj go na siłę, tylko daj mu czas aby sam opuścił kryjówkę.  
– jeśli kot szuka kontaktu – poświęć mu uwagę: pogłaskaj, weź zabawkę, odwróć jego uwagę od tego, co dzieje się wokół. Niektóre koty potrafią tak skupić się na zabawie, że nawet nie zauważają noworocznej kanonady.

Te zalecenia warto dobrać do konkretnego zwierzaka tak, by jak najlepiej utrafić w jego potrzeby. Można też na kilka dni wcześniej wprowadzić uspokajającą suplementację, uzgodnioną z behawiorystą lub lekarzem weterynarii. Tutaj jednak jedna istotna uwaga – absolutnie nie wolno podawać zwierzakom żadnych preparatów z Acepromazyną. Jest to silnie działająca substancja powodująca, że kot (a także pies) jest w pełni świadom tego, co go otacza, ale nie może się ruszyć! Jest to więc jeszcze większe potęgowanie stresu i przerażenia czworonoga. Dlatego zawsze proszę i uczulam Opiekunów – jeśli chcemy pomagać, róbmy to z głową!

Dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Dowiedziałam się z naszej rozmowy wielu nowych rzeczy, które z pewnością poprawią bezpieczeństwo i komfort mojego kota Apollo w nadchodzącym okresie świąteczno-noworocznym. Cieszę się, że czytelnicy mojego bloga, którzy starają się być świadomymi opiekunami, również skorzystają z tej wiedzy. Życzę Pani i wszystkim Pani kociakom, aby nadchodzące Święta i Nowy Rok były pełne radości, miłości i spokoju. 🎄 


Odpowiedzialne Święta i Sylwester z kotem

Każdy z nas obchodzi Święta i Sylwester z kotem🎄 inaczej, ale niezależnie od tego powinniśmy pamiętać o potrzebach i bezpieczeństwie naszych puchatych podopiecznych. Jeśli będziemy działać rozważnie i wszystko wcześniej przygotujemy to zaoszczędzimy kotu cierpień, a sobie wielu kłopotów.

Odpowiedzialna opieka nad kotem jest nierozerwalnie związana z obserwowaniem zachowania kota, ponieważ pozwala lepiej zrozumieć jego charakter i zwyczaje. Dzięki temu możemy lepiej zadbać o potrzeby, komfort i bezpieczeństwo kota nie tylko od święta ale przez cały rok 🙂

PS. Nie zapomnij porozmawiać z Twoim kociakiem w Wigilię 🎄 o północy. Może w końcu powie, dlaczego tak bardzo lubi pudełka 📦

Daj mi znać, jak dbasz o to, aby Twój kot czuł się bezpiecznie i komfortowo w tym wyjątkowym okresie świątecznym? Czy spędzasz Święta i Sylwester z kotem w swoim domu, a może wyjeżdżasz do rodziny?

Nie strzelaj w Sylwestra

Co roku biorę udział w akcji #NieStrzelamwSylwestra, której celem jest uświadomienie ludziom, że bez fajerwerków też można się dobrze bawić. Serdecznie zachęcam do udziału w akcji i szerzenia idei wśród bliskich i znajomych!

⠀⠀

A Ty co o tym myślisz?

Dodaj komentarz pod tym postem i podziel się ze mną swoimi przemyśleniami, sugestiami oraz pytaniami!

⠀⠀

Dołącz do mojej społeczność świadomych kocich opiekunów 🐾

Nie zapomnij obserwować Apollo Fluffy Cat na Instagramie, YouTube. Facebooku oraz na Pinterest.
Dla Ciebie to niecała minutka, a dla mnie to znak, że to co robię ma sens ❤️

Joanna z Apollo Fluffy Cat

Jestem Joanna i razem z moim puchatym kotem Apollo tworzę bloga Apollo Fluffy Cat, gdzie dzielę się doświadczeniami i wiedzą na temat kotów i ekologii, abyś Ty mógł stać się lepszym i bardziej świadomym opiekunem kota. Więcej o mnie, Apollo i misji naszego bloga znajdziesz na stronie "O Nas".

9 komentarzy do “Święta i Sylwester z kotem: wywiad z Małgorzatą Biegańską-Hendryk

  1. dodałbym jeszcze, że zapalanie świeczek również jest niebezpieczne, bo kot może usmażyć swoje futerko albo przewrócić świeczkę i spowodować pozar

  2. U nas choinka jest od zawsze żywa i stoi na blacie w kuchni, razem z żoną staramy się ograniczyć kontakt kotów z nią, a kuchnia jest zamykana na noc i pod naszą nieobecność. Oprócz tego w mieszkaniu nie ma żadnych stroików ani roślin trujących dla kotów. Kiedy przychodzą goście koty zostają na pietrze i tam mają wszystkie swoje rzeczy, wiec nie muszą schodzić na dół

  3. Mimo tym wszystkim wirusowym zawieruch to będą pierwsze Święta w które wyjeżdżamy i moja kicia jedzie z nami. Nie będzie to jej pierwszy wyjazd, bo zna bardzo dobrze i ludzi i miejsce w którym spędzimy święta i sylwestra. Dodatkowo planuje zabrać ze sobą rzeczy osobiste mojej koteczki żeby nie czuła się obco no i oczywiście będę mieć na oku jej kontakty z choinką.

  4. Tegoroczne Święta są dla nas szczególne bo to pierwsze Święta spędzone z moimi dwoma futerkami a do tego pierwsze w moim własnym mieszkaniu. Zdecydowaliśmy się zrezygnować z tradycyjnej choinki i ozdób a w zamian tego przykleiłam rodzine zdjęcia z polaroida na ścianie w kształt choinki i oczywiście nie zabrakło zdjęć moich kotków.

  5. Ja mam filcową choinkę, którą przywieszam na oknie, a zamiast bombek są kolorowe pompony. Koty czasem trącają łapką pompony, ale nic im nie grozi. Polecam taką ozdobę 🙂

  6. Kilka lat temu ubieraliśmy choinke w tradycyjne bombki, ale odkad jedna z bombek potukła się i kot pokaleczył sobie łapkę to unikamy szklanych bombek szczególnie że teraz oprócz Mruczka w naszym domu pojawiło się małe dziecko.

  7. My z mężem i kotami jesteśmy powsinogami – zawsze gdzieś jeździliśmy przez cały rok. Zwykle w Wigilię jeździliśmy do teściów ale w tym roku postanowiliśmy spędzić pierwsze święta w naszym własnym mieszkanku i pierwszy raz będziemy to wszystko ogarniać. Bardzo dziękuję za wszystkie te wskazówki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Powrót do góry